Ostatnio dodane
Start
Internet
Linki
Szukaj
Pytania i odpowiedzi
Administrator
Zaloguj się





Nie pamiętam hasła!
Konto? Zarejestruj mnie!
Subskrypcja RSS
Start
 
Nowości

Leknica.net a numery 0 700 xxxxxxxxx
Redaktor: Janusz Nowak   

Nowi użytkownicy sieci Leknica.net często zadają mi pytanie "Jak zablokować numery 0700xxxxxxxxx 0300xxxxxxxxxx i 0400xxxxxxxxx tak żeby nie było możliwości połączenia się z tymi numerami telefonów".
Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta z tej przyczyny, że dostęp do Internetu w Leknica.net i wysokopłatne usługi telefoniczne 0700, 0300 i 0400 to są zupełnie niezwiązane ze sobą sprawy i...

najzwyczajniej w świecie nie ma czego blokować. Z jakiegoś powodu, zwłaszcza starsze osoby utożsamiaja Internet z wysokimi opłatami za telefon. Mogę się tylko domyślać, że pokutują tu urazy nabyte przed kilkunastu laty gdy z internetu korzystało się przez telefon i wpadało w pułapki nazywane dialerami. Na szczęście te czasy już dawno za nami i dziś dialery to tylko Internetowa historia.

W naszej sieci łącza Internetowe są dostarczane drogą bezprzewodową, a usługa dostępu do internetu nie ma nic wspólnego z telefonią stacjonarną ani komórkową. Aby skorzystać z Internetu w sieci Leknica.net nie ma potrzeby posiadania i utrzymywania żadnej linii telefonicznej. Jedyne opłaty jakie klient wnosi by mieć dostęp do Internetu, to jednorazowa opłata instalacyjna i comiesięczny abonament w wysokościach ustalonych przez obowiązujący u nas cennik. Wszystkie pozostałe płatności jakich użytkownik może dokonać przez internet są tak zorganizowane by niemożliwe było dokonanie ich w sposób przypadkowy bądź nieświadomy.

Poniżej cytuję artykuł o płatnościach w internecie.

W internecie kupuje już prawie co dziesiąty Polak. Ale czy każdy wie, jakie ma prawa i jak omijać pułapki? Do niedawna w sieci kupowali głównie entuzjaści nowinek, poszukiwacze okazji, hobbyści. Ale w miarę jak internet staje się medium masowym (w Polsce korzysta z niego już mniej więcej 12 mln osób), zakupy online znajdują kolejnych amatorów dostrzegających, że handel w sieci jest opłacalny i wygodny.

Z badań wynika, że w internecie kupuje już około 3 mln Polaków. Mają oni do dyspozycji coraz więcej internetowych sklepów (niektóre sprzedają tylko w sieci, inne są dodatkiem do działających "w realu" sklepów czy sieci handlowych) oraz Mika serwisów aukcyjnych z Allegro na czele. Te ostatnie pozwalają nie tylko na kupowanie, ale także na samodzielną sprzedaż np. niepotrzebnych przedmiotów.
Zakupy online mają oczywiście wady - klient nie może dotknąć, sprawdzić, dokładnie obejrzeć albo przymierzyć produktu, co czasem pomaga podjąć dobrą decyzję. Trzeba czekać na towar. A gdy ten już nadejdzie, niekiedy różni się od naszych wyobrażeń, a czasem także od opisu w e-sklepie.
Na szczęście przy transakcjach w internecie zakres praw kupującego i obowiązków sprzedawcyj est większy niż przy zwykłych zakupach. Wszystko po to, by chronić klienta, który kupując wysyłkowo (czyli tylko na podstawie opisu i zaufania do sprzedawcy), ma mniejsze szansę, by dobrze zabezpieczyć swoje interesy. Sprawdźmy więc, jakie reguły rządzą intemetowym handlem.
1 Zanim kupisz, porównaj ceny
Zanim kupisz wieżę, pralkę czy telewizor, pewnie przeglądasz gazetki reklamowe sieci handlowych, sprawdzasz, ile kosztuje towar w sklepie za rogiem, i dopiero wtedy idziesz na zakupy. Tak samo można zrobić w internecie, tyle że jest to o wiele prostsze. Internetowe porównywarki w kilkanaście sekund pozwolą sprawdzić, gdzie pralka lub telewizor będą najtańsze. W dodatku usługa jest całkowicie darmowa. Załóżmy, że szukasz monitora LCD. Wchodzisz na stronę internetową porównywarki i zaznaczasz np. konkretnego producenta, przekątną ekranu, przedział cenowy. Klik - i przeglądasz listę ofert różnych sklepów.
Porównywarki mają jednak wady. Po pierwsze, nie ma gwarancji, że znajdziemy rzeczywiście najtańszy produkt w internecie, bo z porównywarkami nie współpracują wszystkie sklepy. Po drugie, porównywarki często podając cenę produktu, nie uwzględniają kosztów dostawy. Po trzecie, niektórych kategorii produktów w porównywarkach zwycząjnie nie ma albo są w postaci szczątkowej.
Najpopularniejsze polskie porównywarki cen to: www.skapiec.pl, www.ceneo.pl, www.kupujemy.pl, www.nokautpl, www.9sekund.pl, www.gemino.pl.
2 Sprawdź sprzedawcę
Transakcja w internecie opiera się w dużej mierze na zaufaniu. Klient musi zaufać, że za stroną internetową kryje się rzetelny handlowiec, który przyśle mu w terminie i po podanej cenie zamówiony towar. Jak rozpoznać uczciwego e-sprzedawcę? M.in. po tym, czy udziela odpowiednich informacji. •• Sklep ma obowiązek czytelnie poinformować klienta o sobie - tzn. o swoich danych teleadresowych (nazwa przedsiębiorcy, adres "fizyczny" siedziby, dane rejestrowe). •• Sklep ma obowiązek jasno informować o pełnych kosztach, terminie i sposobie dostawy.
•• Sklep ma obowiązek podać pełną cenę oferowanego towaru -już po doliczeniu wszelkich podatków, ewentualnych ceł czy wszelkich innych dopłat; •• Sklep ma obowiązek dokładnie opisać procedurę reklamacyjną i jej warunki. Informacje te najczęściej znajdują się w regulaminie sklepu, a niekiedy także w dziale "Najczęściej zadawane pytania" (FAQ).
Nasza rada - lepiej omijać witryny, które tych obowiązków nie spełniają, bo może to świadczyć o ich nierzetelnym i lekceważącym podejściu do klienta.
3 Sprawdź cenę
•• Ile to naprawdę kosztuje? Zazwyczaj wcale nie tyle, ile napisane jest przy opisie towaru - do ceny trzeba doliczyć koszt dostawy pocztowej lub kurierskiej. Przesyłka (standardowej wielkości, np. z książkami) potrafi kosztować nawet kilkanaście złotych. Niektóre sklepy oferują darmową dostawę, jeśli klient zrobi zakupy za odpowiednio dużą kwotę (np. minimum 150 zł) lub jeśli często kupuje w danym sklepie. Trzeba też zwrócić uwagę, czy cena towaru podanajest już z VAT-em.
•• Superokazje. Może się zdarzyć, że znajdziemy towar kilkakrotnie tańszy niż winnych e-sklepach. Bąjeczna promocja? Niekoniecznie. Może być to po prostu błąd e-sklepu przy wpisywaniu ceny (np. zgubiono jedno zero). Czyje-śli szybko klikniemy w przycisk "kupuję", mamy prawo domagać się przysłania towaru za podaną cenę? Niestety, w przeciwieństwie do tradycyjnych sklepów, zazwyczaj nie. E-sklepy tak konstruują regulaminy, że wystawienie towaru na stronie internetowęj nie stanowi oferty handlowej, a jedynie tzw. zaproszenie do składania ofert. Umowa zawartąjest dopiero wtedy, jeśli klient dostanie zarówno potwierdzenie dojściajego oferty, jakijej akceptację przez e-sklep. Wtedy cybersprzedawca nie może się już wycofać.
4 Zapłać, byle ostrożnie
W Polsce większość (70 proc.) kupujących w internecie płaci gotówką za pobraniem. Zapewne dlatego, że ten sposób, choć nie nąjwygodniejszy, daje poczucie największego bezpieczeństwa. Ale już od dawna w sieci można bezpiecznie płacić także kartami płatniczymi oraz przelewami. Trzeba tylko stosować się do paru prostych zasad. •• Karta. Najbezpieczniej, jeśli sklep przyjmujący płatności kartą robi to za pośrednictwem tzw. centrum autoryzacyjnego (np. eCard czy PolCard). Klient przekierowywanyjest wówczas na witrynę centrum i tam, w specjalnym formularzu, ujawnia dane swojej karty. W ten sposób w ogóle nie trafiają one do e-sklepu. Centrum autoryzuje transakcję i informuje sklep, że dany klient jest "wypłacalny". Wtedy dopiero klient wraca na witrynę sklepu.
Uwaga! Każde centrum autoryzacyjne stosuje połączenia, podczas których przekazywane informacje są szyfrowane. Intemetowy adres takiej witryny będzie poprzedzony ciągiem liter "https" (nie "http"), a w przeglądarce (na dole lub na górze) powinien pojawić się znak kłódki. Jeśli tak nie jest, lepiej nie podawać poufnych danych!
Na razie w internecie działają tylko karty kredytowe (wypukłe), nieliczne karty płaskie i tzw. karty wirtualne (przeznaczone specjalnie do transakcji w sieci). Ale banki zapowiadają, że będą dopuszczać coraz więcej kart do transakcji online - na koniec tego roku ich liczba może sięgnąć nawet 10 mln sztuk.
•• Kasa w zwykłym sklepie. Za zakupy w e-sklepie możesz zapłacić też w "realnym" supermarkecie czy na stacji benzynowej. Taką usługę udostępnia serwis AHPay.pl w prawie 6 tys. punktach (m.in. sklepy Champion, Carrefour czy Real, stacje Statoil i PKN Orlen). Jeśli sklep współpracuje z serwisem AllPay, możesz wydrukować kupon z kodem kreskowym. Sprzedawca na stacji ze-skanuje go i wystawi rachunek. Koszt usługi-1,99 zł.
Przelew z konta. W e-sklepach można też zapłacić przelewem, np. z internetowe konta bankowego. Na wszelki wypadek przypominamy podstawowe zasady bezpieczeństwa w korzystaniu z bankowości internetowęj:
¦ nie korzystaj z e-banku w kawiarence internetowęj - nigdy nie wiesz, czy nie zainstalowano tam programu do sczytywania wpisywanych przez ciebie danych;
¦ sprawdź, czy adres strony banku zaczyna się od "https" i czy w okienku przeglądarki znajduje się symbol kłódki. To znak, że połączenie z bankiem jest szyfrowane;
¦ przy logowaniu nigdy nie podawaj haseł jednorazowych - w ten sposób okradziono niedawno nieostrożnych klientów Multibanku i Inteligo;
¦ nie klikąj w linki w e-mailach, które rzekomo przysłał ci bank. Takie sfałszowane e-maile mogą skierować cię na stronę do złudzenia przypominającą bankową. A w rzeczywistościjak na tacy podasz tam swoje hasło i login przestępcom.
•• Przez pośrednika. W przypadku aukcji internetowych można skorzystać z tzw. pośrednika (Escrow) - o ile zgodzi się na to sprzedawca. Jak to działa? Sprzedawca dostanie pieniądze dopiero wtedy, gdy potwierdzisz, że otrzymałeś towar. Tak działa np. serwis Pay U (można z niego korzystać na Allegro). Przy transakcji poniżej 2 tys. zł zapłacisz za to 30 groszy plus 2,9 proc. kwoty transakcji.
5 Czekaj na paczkę
Dostawa towaru bywa wąskim gardłem e-handlu. Wprawdzie prawo mówi, że kupujący w internecie jako zawierający umowę na odległość ma prawo do jej realizacji najpóźniej w ciągu 30 dni od złożenia zamówienia. Prawo prawem, ale chodzi przecież o to, by szybko dostać towar.
•• Warto sprawdzić dokładnie deklarowane przez sklep terminy dostawy. Zwykle podawane są one w podziale na dwa etapy: 1) czas zrealizowania zamówienia to okres, jakiego sklep potrzebuje, by sprowadzić, zapakować i wysłać towar. 2) Czas dostawy - to już zależy od poczty lub firmy kurierskiej, zwykle zajmuje od doby do kilku dni.
Jedno i drugie powie nam, ile w sumie będziemy czekać.
•• Jeśli bardzo ci zależy na czasie, przed zakupem zadzwoń lub wyślij e-mail do sklepu, upewniając się, czy rzeczywiście towar jest szybko dostępny na interesujących cię warunkach (np. model, kolor urządzenia itp.). W polskim e-handlu bywa, że część oferty sklepy wystawiaj ą na wyrost, • a potem w rozbrajających e-mailach informują, że "nie mają w danym kolorze" lub "dopiero muszą zamówić .u producenta, co zajmie dwa-trzy tygodnie".
•• Kurierzy - teoretycznie mają oferować lepszy standard dostawy niż poczta, ale narzekają na nich i klienci, i (nieoficjalnie) właściciele sklepów. W Polsce firmy kurierskie nastawione są głównie na obsługę przesyłek do firm, pracują często najpóźniej do godz. 17 czy 18 i próżno oczekiwać, by dostarczyły paczkę wieczorem, gdy klient jest po pracy w ddmu i mógłby ją odebrać. Często , kurierem nie chce się dzwonić i umówić z odbiorcą, nie zastają nikogo w domu i ponownie przychodzą dopiero po dwóch-trzech dniach, co dodatkowo wydłuża oczekiwanie.
A e-sklepy, wydawszy towar firmie kurierskiej, najchętniej umywają ręce, więc z kurierami trzeba użerać się samemu.
Ale jeśli paczka w ogóle nie dojdzie, sklep nie może przerzucać odpowiedzialności np. na pocztę, która zgubiła towar lub kazać klientowi samemu składać reklamację w firmie kurierskiej. Ostatecznie to sklep odpowiada za dostarczenie towaru do klienta. •• Kupując duży sprzęt (np. lodówkę, pralkę eta), lepiej z góry zadbać o silnego znajomego do roli tragarza. Kurierzy zwykle nie wnoszą ciężkiego sprzętu do mieszkań, ajedynie wystawiają go na klatkę schodową. Pozwalają im na to regulaminy firm kurierskich.
6 Coś nie tak? Masz prawo do zwrotu i reklamacji
Paczka dotarła, ale... towar jest uszkodzony, nie taki, jak reklamowano, albo po prostu przeszła ci ochota na zakup. Nie martw się, możesz go zawsze oddać.
•« Zwrot towaru. Kupującemu w sklepie intemetowym przysługuje prawo do zwrotu towaru w ciągu dziesięciu dni bez podawania jakichkolwiek przyczyn, te dziesięć dni liczy się od odbioru towaru. Wystarczy przesłać w tym czasie oświadczenie na piśmie o odstąpieniu od umowy i wskazać, gdzie i jak mają być zwrócone pieniądze. Sam towar należy odesłać niezwłocznie, ale nie później niż w ciągu 14 dni. Sklep ma wtedy obowiązek zwrócić całą zapłaconą kwotę, klient ponosi natomiast koszt przesyłki pocztowej.
O prawie do odstąpienia od umowy sklep internetowy powinien jasno informować klientów -jeśli tego nie zrobi, termin ten wydłuża się aż do trzech miesięcy. Sprzedawcy nie wolno uzależniać tego prawa od zapłacenia przez klienta jakiegokolwiek odstępnego.
Towar powinien być zwracany w stanie niezmienionym. Ale uwaga! Ważne ograniczenie dotyczy nagrań audiowizualnych (np. płyt CD lub DVD) oraz programów komputerowych, czyli rzeczy często kupowanych w internecie. Jeśli klient usunie oryginalne opakowanie, np. celofan z płyty, traci prawo do jej zwrotu.
•• Reklamacja Towary kupione w sklepie intemetowym, tak jak w tradycyjnych sklepach, objęte są dwuletnią odpowiedzialnością sprzedającego za tzw. niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową. Niezgodność oznacza nie tylko wady, ale także np. brak cech lub funkcji, które towar powinien mieć według opisu. Klient może żądać naprawy towaru, wymiany na nowy, obniżenia ceny lub odstąpienia od umowy. •• Gwarancja. Może ją nam dać producent sprzętu lub sklep, zobowiązując się do nieodpłatnego usuwania usterek w okresie trwania gwarancji. Jest to jednak zobowiązanie dobrowolne. "Zachowaj drukowane dokumenty, potwierdzenie transakcji, korespondencję z e-sklepem, nie kasuj w komputerze wiadomości lub innych potwierdzeń od przedsiębiorcy- to dowody, które mogą okazać się niezbędne np. przy składaniu reklamacji" - radzą prawnicy Federacji Konsumentów,

Internetowy sklep od zaplecza. Merlin.pl to jeden z największych i najstarszych e-sklepów w Polsce. Za witryną widoczną na ekranie komputera kryje się potężny magazyn i centrum logistyczne.

Uwaga' na nierzetelnych handlowców!
•• Prawie co siódmy sklep internetowy w Polsce nie podaje swojego adresu.
•• Co siódmy sklep w ogóle nie informuje o koszcie dostawy.

•• 42 proc. e-sklepów przedstawia koszt towaru/usługi w sposób niejednoznaczny, budzący wątpliwości.

•• Tylko 70 proc. e-sklepów podaje informację o możliwości odstąpienia od umowy bez podania przyczyn w terminie dziesięciu dni. •• 43 proc. sklepów internetowych nie informuje - choć musi - o tym, że konsument ma dostęp do swoich danych: możliwość wglądu, poprawiania, aktualizacji i usunięcia.
Źródło: Federacja Konsumentów, Fundacja Batorego; sierpień 2006 r.

 

źródło: Gazeta Wyborcza | 26.4.2007 | rubryka: Pieniądze | strona: 2 | autor: Tekst: ZBIGNIEW DOMASZEWICZ TOMASZ GRYNKIEWICZ 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
 
Odwiedzający
 
 
 


Leknica.net - Zapewniamy dostęp do sieci

internet

na terenie miejscowości:

Łęknica, Nowe Czaple, Stare Czaple, Żarki Małe, Żarki Wielkie, Trzebiel, Kamienica, Bronowice, Chwaliszowice, Niwica, Grotów, Buczyny, Garncarnia, Pustków

oraz Bad Muskau.